SECTIONS
REGION

Rosyjski senator: Rosja nie planuje żadnej ofensywy na Ukrainę

Rosja nie przygotowuje żadnej ofensywy w Donbasie czy na pozostałym terytorium Ukrainy wbrew wszystkim bezpodstawnym zarzutom Zachodu. O tym powiedział w wywiadzie w piątek trzeciego grudnia wiceprzewodniczący Rady Federacji (izby wyższej parlamentu Rosji) Konstantin Kosaczew.

«Nie planujemy atakować Ukrainy. Nie zwiększyliśmy aktywności wojskowej u ukraińskich granic. Nie przygotowujemy ofensywy» — stanowczo oświadczył Kosaczew. Podkreślił, że rozpowszechnianie informacji, że Rosja rzekomo zamierza zaatakować Ukrainę jest prowokacją.

«Ci, którzy stoją za tą prowokacją chcą stworzyć wrażenie, że konflikt jest nieunikniony» — dodał senator. «To wszystko zostało zaplanowane. Wszystko jest prowadzone etapami» — zauważył polityk, ostrzegając jednocześnie, że Rosja natychmiast zareaguje, jeśli Ukraina przekroczy «czerwone linie» w Donbasie. «We Francji, w Niemczech i w USA muszą zrozumieć, że Rosja będzie gotowa do działań odwetowych» — stwierdził wiceprzewodniczący Rady Federacji.

Kosaczew szczególnie podkreślił, że Rosja dysponuje informacjami, iż prowokacja czy zakrojona na szeroką skalę eskalacja militarna może być zainicjowana przez ukraińskie władze. «Ten scenariusz jest prawdopodobny, dość przewidywalny, ale jesteśmy na niego gotowi» — oświadczył polityk. Zauważył jednak, że Zachód «nie jest gotów przekraczać czerwonych linii», ponieważ «pójście na pełnowymiarową wojnę z Rosją po stronie Ukrainy» pozostaje nadal «koszmarem dla Zachodu, a nie pożądanym scenariuszem».

Przypominamy, że od kilku tygodni USA, państwa członkowskie NATO i oczywiście Ukraina alarmują, że koncentracja rosyjskich wojsk w pobliżu granic Ukrainy może być «przygotowaniem do inwazji Rosji», która rzekomo ma się zdarzyć pod koniec stycznia, albo na początku lutego 2022 roku.

Obecnie w pobliżu południowo-zachodniej granicy Rosji, w tym u granicy z Ukrainą, przebywa trochę więcej 90 tysięcy żołnierzy. Rosja jednak zauważa, że w ramach własnego terytorium będzie sama decydowała, gdzie rozmieszczać własne jednostki wojskowe, i że wszystkie zarzuty o «agresywne zamiary» pod jej adresem są bezpodstawne.